Rada Gminy  
 Radni Rady Gminy  
 Przewodniczący Rady  
 Komisje Rady  
 Kalendarz prac rady  
   

    Gmina  
 Herb, sztandar, flaga  
 Honorowi obywatele  
 Historia  
 Gmina w liczbach  
 Sołectwa  
 Warunki przyrodnicze  
 Rezerwat Kamienne  
 Publikacje  
   

    Urząd - kontakt  
 Władze  
 Struktura Urzędu  
 Karty informacyjne  
 Jednostki organizacyjne  
   

   

Dziś jest: 20 lutego 2018,     Imieniny: Leona, Ludomiła, Lubomira
  Strona główna\ ...\ Aktualności

  Wirująca wiejska przestrzeń

   O lubaczowskim folklorze, kolorowych strojach, wielkim zapale i profesjonalizmie w rok osiągniętym– z Tomaszem Jezuitem – Kierownikiem Gminnego Zespołu Kresy – rozmawia Magdalena Woszczak z Aktualności Gminnych     

 - Skąd pomysł by powstał tu zespół taneczny, miał stać się sposobem na nudę czy spełnieniem drzemiących w was pasji?
- Pomysł był marzeniem moim i mojej żony, poznaliśmy się, gdy tańczyliśmy w Mazowszu. Los splótł nasze drogi z Wójtem Gminy Lubaczów, który również, od dłuższego czasu, myślał o założeniu folklorystycznego zespołu tanecznego. To był świetny początek, trafiliśmy na dobry grunt, czuliśmy, że spełnia się to, co sobie zamierzyliśmy po powrocie do Lubaczowa.
 - Więc jak się to zaczęło?
Pewnego dnia zadzwonił do nas wójt, umówiliśmy się na spotkanie organizacyjne. Na pierwszym zebrało się wiele par. Zachęceni pomysłem liczni odpowiedzieli na zaproszenia pracowników Gminnego Ośrodka Kultury. Jak się później okazało sam entuzjazm nie wystarczył jednak by tańczyć w naszym zespole.
 - To znaczy, że jednak było trudno?
 - Organizacyjnie – nie. Ale wielu, którzy chcieli tańczyć- rezygnowało. To była taka naturalna selekcja, która trwała dwa miesiące. Tańce ludowe są nie taką łatwą sztuką, jakby się mogło wydawać. Po pierwszych spotkaniach odchodzili również ci, którzy nie mogli wygospodarować wystarczającej ilości czasu – bo nasze próby od początku były częste i trwały nie krótko. W końcu przed pierwszym dużym występem, na dożynkach w Załużu, stanęło na tym, że jest nas pięć par.
 - Kto stworzył zespół, udało się znaleźć profesjonalistów?
 - Nie, udało się raczej połączyć pasję z talentem amatorów. Zespół tworzą w większości ludzie, którzy nie mają zawodowego przygotowania do wykonywania tańców ludowych. Raczej posługują się swoim talentem i pracują nad nim. Taniec ludowy to charakterystyczna sztuka, nie ukrywam więc, że dla mnie właśnie najcenniejsi są amatorzy – chodzi o połączenie żywiołu, charakteru i duszy. Nie możemy wypuścić na scenę ludzi, którzy chodziliby sztywno, i wykonywali mechaniczne gesty ręką czy nogą. Z tego musi być radość i zabawa –wtedy to będzie taniec autentyczny!
 - A dla kogo tańczycie? Komu prezentujecie swoje talenty?
 - Tańczymy przede wszystkim dla ludzi. Taka jest zresztą idea zespołu, by tańcem popularyzować folklor naszych wsi. Ja tańczyłem przez osiem lat w Zespole Pieśni i Tańca Mazowsze, jeździłem więc po całym świecie.
Mam w pamięci wiele takich sytuacji, w których byliśmy entuzjastycznie zaskakiwani. Na przykład w Brazylii, po naszym występie, około 10 tys. osób z tamtejszej Polonii  odśpiewało nam chóralne „Sto Lat” ze łzami w oczach. Nie da się opisać żadnymi słowami, co w takich chwilach czuje tancerz. Dlatego też chcemy pokazywać się na scenie, nie tylko polskiej, ale i zagranicznej, bo nasz lubaczowski folklor jest niezwykle ciekawy. Ludzie, którzy swoimi występami ten folklor przekazują zapominają w takich chwilach i o pieniądzach i ciężkiej pracy w zespole.
 - Jak radzicie sobie z tremą? A może strach przed publicznymi występami Was nie dotyczy?
- Jeżeli mamy poważny występ to trudno od razu pozbyć się tremy, ale pracujemy nad tym, staramy się żeby nie wypadać sztywno i udaje nam się.
Zdarzają się wpadki – czasem ktoś pójdzie nie w tą stronę czy nie z tej nogi co trzeba. Ale błędów tych nie zauważa publiczność, ta raczej patrzy na nasze uśmiechnięte twarze i urodę tańczących i kolorowe stroje.
 - Dla Was pierwszych uszyto prawdziwe stroje lubaczowskie. Co w nich takiego niezwykłego, dlaczego nikt wcześniej w takich nie występował?
 - Do tej pory po prostu nikt nie skomponował lubaczowskiego stroju do scenicznych występów. My chcieliśmy dokładnie w takim występować, bo wtedy sensu nabiera promocja folkloru naszych wsi. Od początku pomagał nam wójt gminy i dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie. Same stroje są ładne, jednymi z najładniejszych w Polsce, a przecież wiele już widziałem. Wyjątkowy jest strój damski, bardzo bogaty i oryginalny. Spódnice szyte z gęsto tkanego sukna wełnianego w kolorowe pasy, tkana ręcznie, dominują w nich dwa kolory – w jednych – czerwony, w drugich – zielony i niebieski. To takie dość ciemne spódnice. Natomiast bluzka zapinana jest z przodu na guziczki, zdobina haftem krzyżykowych – charakterystycznym dla wschodnich polskich rubieży. A ten haft, który teraz znajduje się na gminnym sztandarze – my wyszyliśmy sobie na chustkach. Strój w sumie jest bardzo ciężki – łącznie waży pewnie z 10 kg.
Wszystkie elementy stroju i damskiego i męskiego wzorowaliśmy na tradycyjnych ubiorach mieszkańców lubaczowskich wsi, na tych zachowanych w miejscowym muzeum i tych, które ludzie przechowują w domach. Dodatkowo korzystaliśmy ze starych rycin i grafik.
- Pewnie w takim ciężkim stroju tańczyć nie jest łatwo – jak sobie radzicie i co tańczycie, czy repertuar dobieracie tak, by nie sprawiał problemów drobnym tancerkom?
 - Nie, nie układamy specjalnie repertuaru do strojów, o jego ciężarze w tańcu po prostu się zapomina, albo może to kwestia przyzwyczajenia. Do tej pory tańczyliśmy suitę tańców rzeszowskich i przeworskich, teraz przygotowujemy się dokładnie do wykonania tańców lubaczowskich. Wbrew dziwnej obiegowej opinii, że folklor lubaczowski nie istniej. Dziwię się takim stwierdzeniom, bo po pierwsze folklor wsi tworzy wszystko – nie tylko taniec, a poza tym na lubaczowszcyźnie  przecież tańczono od zawsze.
Na naszych wsiach kultura polska przenikała się z innymi – ukraińską, żydowską i niemiecką – to taką chcemy ją oddawać w naszym tańcu – sięgamy więc po inspiracje do Jaworowo, przygotowujemy specjalne instrumenty akompaniujące – jak na przykład klarnety czy cymbały. Wszystko po to by nasze występy były jak najbardziej autentyczne.
 - Cymbały dziś brzmią zjawiskowo, jak udało wam się zdobyć taki instrument, czy jest do tej pory ktoś, kto potrafi na nim grać?
 - To instrument bardzo rzadki, ale udało nam się go znaleźć go w Starym Dzikowie, stamtąd też pochodzi osoba, która na nim gra. Dziś żeby kupić takie cymbały – trzeba by się było nieźle naszukać, minęły już te czasy, kiedy sąsiedni przeworski rejon był zagłębiem wytwarzającym ten instrument.
 - Z takim akompaniamentem i autentycznym układem lubaczowskich kroków tanecznych możecie zawojować cały świat, myślicie o tym?
 - Oczywiście! Na przykład teraz w podprzeworskiej Gaci po przeglądzie - jeden z tancerzy Kresów został zagadnięty o nasz profesjonalizm. Gdy przyznał się, że tańczymy dopiero rok, a najmłodsza para zaledwie dwa miesiące – z trudem wszyscy dawali temu wiarę. Tym bardziej, że w naszym zespole tańczą ludzie w różnym wieku – od osiemnastolatków, po dużo starszych. Atmosfera zespołu jest też nasza wielką siłą.
 - Jakie więc plany na przyszłość, czego wam można życzyć?
 - Jak najwięcej występów, opracowania lubaczowskich tańców i powodzenia!
 
    Zespół Taneczny Kresy na swoim koncie ma już wiele sukcesów – I miejsce w Regionalnym Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych w Starym Dzikowie, I miejsce na Konfrontacjach Amatorskich Zespołów Tanecznych w Horyńcu, II miejsce w Regionalnym Przeglądzie Zespołów Tańca Ludowego „Gacok” w Gaci Przeworskiej, udziały w  przeglądach, dożynkach i występ na Festiwalu Kultur i Kresowego Jadła w Baszni Dolnej. Obecnie składa się z siedmiu par i pięcioosobowej kapeli.


Informacje wprowadził: Tomasz Mach 2010-06-11 08:05:11
Ostatnia modyfikacja: Tomasz Mach 2010-06-15 11:09:13


 Aktualności  
 Zapowiedzi  
   
 Kalendarz wydarzeń  
 Dane teleadresowe  
   
 Informacje/ogłoszenia
/podatki
 
 Rewitalizacja  
 Realizowane inwestycje  
 Nowa Gazeta  
 Sport  
 Sport szkolny  
 Dla rolników !  
 Przetargi  
 Nieruchomości na sprzedaż  
 Gminny Zespół Reagowania  
 Gmina w obiektywie  
 Dokumenty strategiczne  
 Archiwum  
 
  Przedsiębiorczość
   
 Biuro Obsługi Inwestora Gminy Lubaczów  
 
  Organizacje pozarządowe
 
  SISGGL
 Równać Szanse  
 
 
 
Ver. 0.9997   
© 2007 - 10 .: Urząd Gminy Lubaczów :. RiPG .: